sobota, 31 marca 2012

Bielenda Pomarańczona skórka – serum antycellulit

Dawno nic tu nie pisałam z racji tego, że niedługo matura a co za tym idzie ostatnie poprawki ocen etc.
 Ok miesiąc temu skusiłam sie na balsam Bielenda ( intensywne sercum, antycellulit, przeciw rozstępom)


Cellulit – wiele kobiet go ma i próbuje zwalczyć na różne sposoby. Zwykle przed nadejściem lata sięgamy po różne specyfiki ujędrniające brązujące itd w celu podrasowania naszego ciała przed plażowaniem. Na ogół jestem sceptyczna jeśli chodzi o kremy i balsamy zwalczające pomarańczową skórkę i rozstępy. Jednak tego roku również ja wypowiedziałam małą wojnę  delikatnemu cellulitowi oraz rozstępom o przez bite cztery tygodnie  stosowałam 
intensywne serum antycellulitowe bielendy.

Na zdjęciach poniżej widać co producent obiecuje na opakowaniu…


Plusy:
+ opakowanie- tuba- wygodniejsze niż buteleczka
+ cena- około 16 zł
+ dostępność- praktycznie każda drogeria, ja kupiłam w Rossmannie
+ rzadka, lekka konsystencja
+ nie brudzi ubrań
+ rozstępy stały się ''gładsze''
+ ujędrnia- efekt był widoczny już po około tygodniu
+ moje białe rozstępy po miesiącu stosowania są dużo bledsze i prawie niewidoczne
+ przyjemny pomarańczowy (choć chemiczny) zapach

minusy:
- teoretycznie spora tuba starczyła mi na miesiąc więc średnio wydajny

Na temat zwalczania cellulitu nie wypowiem się za dużo ponieważ kupiłam go z myślą o pojawiających się rozstępach. 
Moja skóra na udach i pośladkach została ujędrniona a co za tym idzie delikatna skórka pomarańczowa znikła.
Ogólnie rzecz biorąc miło mnie zaskoczył ten produkt :) 
Polecam :)




2 komentarze:

  1. żebym miała tyle zaparcia by nie zapomnieć nakładać balsamów...

    OdpowiedzUsuń